Podobno dzisiaj większość dużych mediów protestuje. Osobiście nie mam (jeszcze) żadnej własnej opinii na ten temat i nawet nie wiem, czy muszę ją mieć. Nie o tym chcę jednak pisać. Staram się do życia podchodzić tak, że próbuję szukać okazji do zrobienia czegoś dobrego w większości sytuacji jakie dzieją się wokół mnie. Dzięki temu podejściu wykorzystałem cała sytuację pandemiczną np. do tworzenia bloga.
Jak patrzę na dzisiejszą sytuację? Jak na okazję, by znów nie tonąć w internetach, czy nie kapcieć przed telewizorem, ale zrobić coś dla żony, dla siebie, dla mojego domu. Dlatego zwracam się przede wszystkim do nas, facetów, z zachętą.
Mężowie! Panowie! Bracia! Zamiast siedzieć przed telewizorem z piwkiem (wiem co mówię – sam to lubię) zabierzmy dzisiaj żonę/dziewczynę na spacer. Albo przygotujmy romantyczną kolację (po co czekać z tym do walentynek). Albo umyjmy łazienkę. Albo upieczmy chleb. Albo zróbmy na jutro własne pączki! Albo… (tu miejsce na kreatywność każdego z nas)
Zróbmy coś dzisiaj dla żony, dziewczyny, dzieci, rodziny. Zróbmy coś dla swojego domu!