Tu i teraz
14 listopada 2021
/
Byliśmy ostatnio z Anią na koncercie Studia Accantus. Bawiliśmy się naprawdę dobrze! Obok mnie siedziała jednak dziewczyna, która co chwilę sięgała po telefon. Nawet nie odkładała go do torebki, tylko trzymała go na fotelu, ciągle pod ręką. Praktycznie po każdym utworze, gdy następowała kilkusekundowa przerwa chwytała go i wymieniała z kimś wiadomości, coś sprawdzała.
W moim pierwszym odruchu pomyślałem o braku taktu. Po chwili uświadomiłem sobie, że przecież ja jestem taki sam. Tylko sytuacje są nieco inne. Gdy rozmawiamy z Anią, zdarza mi się nagle złapać za telefon. Czasami robię to w trakcie filmu, który oglądamy. Innym razem łapię się na tym, że nie wiem co właśnie do mnie powiedziała, bo myślę np. o pracy.
Być tu i teraz. Cieszyć się chwilą spędzaną razem, filmem, książką, koncertem, wspólnym posiłkiem. Bez myślenia o całym świecie, o jutrzejszej pracy, bez sprawdzania, czy ktoś nie wrzucił nowego zdjęcia, czy na granicy z Białorusią coś się zmieniło, albo czy ktoś do mnie nie napisał.
Być tu i teraz. Tego muszę się uczyć i tego muszę od siebie wymagać. Żeby będąc ciągle wszędzie, nie stać się tym, który jest nigdzie.
Zobacz również
27. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie
31 października 2024
Krótka i popaprana
7 marca 2022