Mama pojechała na zasłużony, czterodniowy odpoczynek, a ja z Młodym Człowiekiem powoli kończę nasz mały, męski długi weekend.
To był bardzo dobry czas! – Pobyliśmy sam na sam przez kilka dni.
Spędzaliśmy czas tak, jak zwykle nie spędzamy.
Zdarliśmy jeden nos i jedno czoło.
Nabiliśmy kilka siniaków i jednego guza.
Przeżyliśmy parę dram i trochę tęsknoty za mamą.
Byliśmy na dużych zakupach w męskiej galerii (Tu plus dla OBI. Castorama niestety nie ma wózków, w których można posadzić dziecko).
Odwiedziliśmy urząd miasta i komisję wyborczą.
Dużo się śmialiśmy!
Podobnie dużo było przytulania i całowania.
Zrobiliśmy wszystko, żeby między nami było bliżej.
Było naprawdę dobrze! Tylko dziwi mnie trochę pojawiające się częściej niż zwykle pytanie „Jak sobie radzicie?” Zadawane przez przeróżne osoby na różnych komunikatorach.
Jakby kilka dni ojca z synem miały co do zasady skutkować jakąś małą katastrofą. Jeśli tak, to było nam katastroFAJNIE!