Przeżywaliśmy
ostatnio kolejną rocznicę naszego ślubu. Jak co roku otworzyliśmy dobre
wino, odpaliliśmy film ślubny i przejrzeliśmy nasz ślubny album. Gdy
powracaliśmy myślami do tego, jak by nie patrzeć, wyjątkowego dnia,
zauważyłem, że nie budzi to już we mnie aż tylu emocji co kiedyś.
Uświadomiłem
sobie, że dzień naszego ślubu już od dawna nie jest najszczęśliwszym
dniem naszego życia. Że po nim nastąpiło tak wiele szczęśliwszych! I
choć już na zawsze pozostanie wyjątkowym, bo przecież całkowicie
odmienił nasze życia, to mam tak dużo innych wspomnień, które wydają się
jeszcze wspanialsze. A przecież tyle jeszcze przed nami!