„Upadek” – Albert Camus
11 października 2024
/
Chyba
staję się fanem Alberta Camus’a! „Upadek” to druga po opisywanym przeze
mnie niedawno „Obcym” powieść tego autora. Ponownie zachwycony jestem
jego stylem i wnikliwością. Wnika on głęboko w ludzką psychikę, a jego
dzieła stają się lustrem, w którym możemy się przejrzeć i zastanowić nad
własnymi decyzjami i motywacjami.
Bohaterem „Upadku” jest mężczyzna, adwokat, a raczej były adwokat, który mówi o sobie, że obecnie jego zajęciem jest bycie sędzią pokutnikiem. Co to znaczy? Do końca nie wiadomo. By to wyjaśnić, wciąga nas on w swój monolog (bo książka jest jednym wielkim monologiem), w którym opisuje całe swoje życie, jego jasne i ciemne strony.
Robi to jednak w sposób bardzo przemyślany, raz budząc w nas zachwyt, innym razem odrazę do jego osoby. Ostatecznie, wszystko to okazuje się pewnego rodzaju grą, w którą niepostrzeżenie zostajemy wciągnięci.
Książka porusza wiele waznych tematów, takich jak poszukiwanie szczęścia w różnych rodzajach romantycznych relacji, szczerość intencji w byciu hojnym, maski które przywdziewamy przed innymi, a także trauma wywołana tragicznymi wydarzeniami. Autor, choć zadeklarowany jako zagorzały ateista pisze też o religii (i niejednokrotnie jego spostrzeżenia wydają się być trafne).
Wszystkie te rozważania mają jednak pewne dwa środki ciężkości, wokół których kręcą się rozważania głównego bohatera. Pierwszym jest skłonność ludzka do osądzania innych. Drugim – poszukiwanie sensu życia.
Z pewnością nie jest to lektura lekka. Niektóre akapity wręcz wymagają odłożenia na moment i zastanowienia się nad tym, co właśnie przeczytaliśmy. Główny bohater choć tak często mnie odrzucał, paradoksalnie, równie mocno mnie przyciągał. Chyba powód był podobny jak w „Obcym”. Widziałem w nim cząstkę siebie. Albo raczej – w sobie widziałem cząstkę jego. I choc spojrzenie to nie było przyjemne, to ostatecznie ukazywało może nieco bolesną, ale jednak prawdę. Myślę, że to kolejna książka, do której po jakimś czasie będę chciał wrócić. Zobaczymy co powie mi za drugim razem.
[Spodoba się jeśli]: Lubisz rozważania o ludzkiej naturze, nie boisz się monologów, szukasz czegoś nieoczywistego i wymagającego.
Bohaterem „Upadku” jest mężczyzna, adwokat, a raczej były adwokat, który mówi o sobie, że obecnie jego zajęciem jest bycie sędzią pokutnikiem. Co to znaczy? Do końca nie wiadomo. By to wyjaśnić, wciąga nas on w swój monolog (bo książka jest jednym wielkim monologiem), w którym opisuje całe swoje życie, jego jasne i ciemne strony.
Robi to jednak w sposób bardzo przemyślany, raz budząc w nas zachwyt, innym razem odrazę do jego osoby. Ostatecznie, wszystko to okazuje się pewnego rodzaju grą, w którą niepostrzeżenie zostajemy wciągnięci.
Książka porusza wiele waznych tematów, takich jak poszukiwanie szczęścia w różnych rodzajach romantycznych relacji, szczerość intencji w byciu hojnym, maski które przywdziewamy przed innymi, a także trauma wywołana tragicznymi wydarzeniami. Autor, choć zadeklarowany jako zagorzały ateista pisze też o religii (i niejednokrotnie jego spostrzeżenia wydają się być trafne).
Wszystkie te rozważania mają jednak pewne dwa środki ciężkości, wokół których kręcą się rozważania głównego bohatera. Pierwszym jest skłonność ludzka do osądzania innych. Drugim – poszukiwanie sensu życia.
Z pewnością nie jest to lektura lekka. Niektóre akapity wręcz wymagają odłożenia na moment i zastanowienia się nad tym, co właśnie przeczytaliśmy. Główny bohater choć tak często mnie odrzucał, paradoksalnie, równie mocno mnie przyciągał. Chyba powód był podobny jak w „Obcym”. Widziałem w nim cząstkę siebie. Albo raczej – w sobie widziałem cząstkę jego. I choc spojrzenie to nie było przyjemne, to ostatecznie ukazywało może nieco bolesną, ale jednak prawdę. Myślę, że to kolejna książka, do której po jakimś czasie będę chciał wrócić. Zobaczymy co powie mi za drugim razem.
[Spodoba się jeśli]: Lubisz rozważania o ludzkiej naturze, nie boisz się monologów, szukasz czegoś nieoczywistego i wymagającego.
Zobacz również
„Pieśń bogini Kali” – Dan Simmons
29 lipca 2024
„Odpoczynek i kult” – Josef Pieper
11 października 2024