„Eucharystia – Instrukcja obsługi” – Adam Szustak OP
Na
przedświąteczny (czyli przyozdobiony jedliną i lampkami choinkowymi)
tapet wziąłem książkę, która miała być na tyle lekka i na tyle krótka,
by skończyć ją przed wyjazdem do rodziców.
„Eucharystia
– instrukcja obsługi” znanego chyba wszystkim o. Adama Szustaka OP
wpisała się idealnie w te wymagania. Niedługa (260 stron) i całkiem
lekka w odbiorze (tutaj nie ma się co dziwić – autor słynie ze swojego
charakterystycznego stylu).
Bardzo
trudno mi jest ją jednak ocenić. Z jednej strony – jest to bardzo
przyjemna pozycja, dosłownie przechodząca krok po kroku przez wszystko
co się w czasie mszy dzieje. Czytamy o kolejnych słowach, gestach,
przedmiotach pojawiających się na ołtarzu. Wiele jest sugestii
podpowiadających jak dobrze przeżyć poszczególne części mszy. Nie jest
to jednak pozycja wchodząca bardzo mocno w głąb. Niewiele miejsca
poświęcone jest teologii liturgii, czy historii. Raczej dla
początkujących.
Z drugiej strony
książka roi się od (zwykle drobnych) błędów, które nagromadzone psują
obraz w całości. O. Szustak w jednym akapicie potrafi być bardzo
ortodoksyjny i nie dopuszczać jakiegokolwiek odstępstwa od norm, by
stronę dalej opisywać własną inwencję twórczą w czasie liturgii. Nie
trzeba być ani teologiem, ani liturgistą, by samemu wyłapać pojawiające
się tu i ówdzie błędy merytoryczne (mylenie pojęć, opisywanie jako
niedopuszczalne czegoś dozwolonego lub odwrotnie). Do tego dochodzą
błędy, które nazwę redakcyjnymi np. sporo literówek, niepoprawne użycie
wielkich liter. Jak już się czepiam, to dodam, że nie pasował mi tez
papier – ekskluzywny, śliski, kredowy, pięknie odbijający światło
lampki, gdy po książkę sięga się się wieczorem, co mocno utrudniało
czytanie.
Podsumowując – książka
niby całkiem niezła, należy pochwalić za lekkość pióra, kompleksowość i
„przyjemną” długość. Z drugiej strony – wiele błędów. Ostatecznie,
wydaje się, że na rynku jest kilka pozycji, które wydają się podobnie
podchodzić do tematu i prezentować nieco lepszą jakość.
[Spodoba
się jeśli]: Chcesz zrozumieć podstawy liturgii mszy świętej, cenisz
sobie lekki styl, detale nie są dla ciebie aż tak istotne.


