Wymyślanie kalendarza
Wymyślanie kalendarza musiało wyglądać następująco:
Przy kuflach wypełnionych klasztornym piwem, w drugiej połowie XVI wieku siedzą sobie Krzychu, Zdzichu i Grzechu (późniejszy Grzechu XIII – papież).
K: Słuchajcie, wymyśliłem sposób jak poprawić nasz kalendarz!
G: Mi się obecny też niezbyt podoba.
Z: Chooopaki! Mają tu jakieś nowe piwo z Saksonii! Bock!
K: Weź mi tu nie bekaj! My tu o ważnych…
Z: Bock! Taka nazwa. Po naszemu koźlak, hehe! Idę do karczmarza, niech leje!
G: No i co z tym kalendarzem?
K: To bardzo proste. Robimy 13 miesięcy. Każdy składa się z czterech tygodni, a tydzień z siedmiu dni. Wszystkie są równe. W ten sposób dostajemy w roku 364 dni i trzeba tylko jeden dzień gdzieś zagospodarować. Jak Zdzichu wróci z tym swoim Bekiem, to możemy ten dzień rozkminić, to nie problem.
No i dalej. Każdy miesiąc się zaczyna tym samym dniem tygodnia, dajmy na to niedzielą, bo Dzień Pański. Każdy ma tyle samo, dokładnie 28 dni. Zaczniemy tak, żeby początek miesiąca był zawsze, gdy jest pełnia i to się będzie idealnie pokrywać z fazami księżyca. Ten system nie ma wad. Jest czytelnie, równo i przewidywanie. Miesiące i tygodnie łatwo ze sobą porównać, synchronizujemy kalendarz słoneczny i księżycowy.
Z: Chooopaki, wróciłem! Pijcie na zdrowie! Chlup tę kozę w dziób!
K: Co o tym myślisz?
Z: Pachnie ładnie! Do dnaaaa!
K: Ja nie o piwie! O kalendarzu co myślisz? Grzechu?
G: Ja bym zrobił inaczej…
Z: Gul, gul, gul…
G: Zróbmy dwanaście miesięcy!
K: A czemu akurat dwanaście?
G: No bo tylu było apostołów. Niech każdy ma jeden miesiąc.
K: Ale jaki to ma związ…
G: Będzie dwanaście i koniec!
K: To po ile dni będą miały. 30 to trochę mało, a 31 to trochę za dużo…
G: Zrobimy na zmianę! Raz tak, raz tak!
K: No ok, ale to się i tak nie…
G: Ale w lipcu i sierpniu będzie inaczej! One będą mieć po 31 i się kolejka przesunie!
K: Czekaj… bo się gubię.. jak to spamiętać?
G: Proste! Będziemy na kostkach dłoni sprawdzać. Jak jest kostka, to 31, jak dołek to 30 i tak do końca, a potem zawracamy. Bóg nas po to tak z takimi kostkami stworzył, żeby lipiec i sierpień miały po 31 dni!
K: Ale Księżyc i Słońce i równe miesiące…
Z: Eheeeeeeeee! Ale dobreeeeee! Czemu jeszcze nawet nie spróbowaliście!? Ja idę po następne!
K: Zdzichu siedź cicho, my tu o ważnych… No dobra, ale i tak… Na szybko liczę i mi wychodzi za dużo…
G: No… Wychodzi za dużo dni. I właśnie dlatego luty będzie miał 28!
K: Co!? Ale jak!? Ale czemu akurat…!?
G: Ale tylko przez trzy lata! Czwartego roku będzie miał jak żaden inny nigdzie. 29 dni!
K: Ale Słońce i Księżyc i po równo…
Z: Grzechuuu, ty to jesteś Wielki! Grzechu Wielki! Teraz ten kalendarz, żeby wszyscy pamiętali nazwiemy gregoriańskim! Zdrowie Wielkiego Grzecha!
K: Ale Grzegorz Wielki żył 1000 lat temu…
G: Tak… tak… idealny… ale wymyśliłem…
Zobacz również
Olimpijskie afery
29 lipca 2024
O co chodzi z wyrokiem TK?
22 października 2020