Zżycia

Mój kolega mawiał, że życie jest bogatsze od wyobraźni. Chyba miał rację. W tym miejscu dzielę się moimi codziennymi zżyciami, poruszeniami, krótkimi myślami i historiami przez życie pisane.

  • Zżycia

    Bibliofil

    Ania do soboty poza domem, a ja właśnie odebrałem taką przesyłkę. Teraz mam 36 godzin, zanim wróci. Do tego czasu muszę znaleźć uzasadnienie konieczności posiadania tych książek. Przydałby się też dobry argument uzasadniający pomysł sprzedaży lodówki i wstawienia w wielką dziurę po niej kolejnego regału! #ciezkie_zycie_bibliofila

  • Zmyślenia,  Zżycia

    27. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

    Kilka subiektywnych spostrzeżeń i myśli z rozpoczętych tydzień temu 27. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie. 📌 Wygodnie jest być autorem – masz wydzieloną część parkingu, za który nie płacisz, nie musisz stać w kilkusetmetrowej kolejce, bo wchodzisz bocznym wejściem, na teren targów możesz wejść na godzinę przed oficjalnym otwarciem, dostajesz identyfikator (zawsze to jakaś pamiątka). Piszcie książki, polecam! 📌 Targi Książki, zwłaszcza w weekend to DZIKI TŁUM. Jedna ze znajomych żaliła mi się, że chcąc zrobić sobie kilka zdjęć okładek dla inspiracji, nie była w stanie tego zrobić, bo poniosło ją morze ludzi. Jest ciasno, duszno i głośno. Do tego ciężko dojechać, bo wszystko wokół zakorkowane (na pewno nie pomogły…

  • Zżycia

    Dwa zegarki

    Gdy byłem dzieckiem, u moich dziadków na starej lodówce w kuchni stały dwa małe, plastikowe zegarki. Jeden różowy, drugi niebieski. Każdy z nich pokazywał inną godzinę. Gdy pytałem babci dlaczego tak jest odpowiadała: – Krowa doi się na stary czas. Ona nie wie, że się coś zmieniło. To jest ten różowy zegar. Do kościoła chodzimy i telewizor oglądamy na nowyczas. To ten niebieski zegar. Dzisiaj wstaliśmy przed 6.00 (na nowy, czyli według niebieskiego). Młody Człowiek też sobie nic nie robi ze zmiany czasu. Może pora zainwestować w dwa, małe, stojące w kuchni zegarki? [Wpis opublikowany pierwotnie 27 października 2024 – w dniu zmiany czasu]

  • Zżycia

    Mały sukces czytelniczy

    Kilka dni temu udało mi się osiągnąć cel, o którym marzyłem od bardzo dawna! Zgodnie z tym, co widnieje w moim profilu na Lubimyczytac.pl, od października zeszłego roku, do dzisiaj (czyli w mniej niż rok) przeczytałem 52 książki, co daje średnio jedną książkę na tydzień! Po wykresie u góry widać, że ogromną pomocą w realizacji wyzwania okazał się długi lipcowy urlop. Czy warto było? Tak, od dawna chciałem to zrobić i co więcej, z każdym kolejnym rokiem przestawałem liczyć, że kiedykolwiek uda mi się to zrobić. Ten rok ogólnożyciowo nie należy dla mnie do najłatwiejszych, jednak splotło się kilka rzeczy, które gdzieś w okolicach maja dały mi nadzieję, że jest…

  • Zżycia

    Wdzięczność

    Ten rok zaczął się dla mnie wyjątkowo. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek w moim, co do zasady spokojnym życiu tak dużo działo się w tak krótkim czasie. Od kilku miesięcy to, co dzieje się w moim szarkowym środku, da się określić tylko jednym słowem. Wdzięczność! Od pierwszego stycznia zdążyłem już kąpać się w gorących źródłach, gdy na głowę sypał mi śnieg. Zaliczyć kilka wyjść ze znajomymi i dobrze się na nich bawić. Zaliczyć koncert symfoniczny i odwiedzić krakowską siedzibę Google. Polecieć do Barcelony, zobaczyć tam jeden z najbardziej oryginalnych kościołów na świecie i wypić najlepszą kawę w życiu. Jestem wdzięczny za zwykłą codzienność, która działa się pomiędzy tym wszystkim i za…

  • Zżycia

    Zatrzymaj się

    Żona zabrała mnie na wycieczkę! I to nie byle jaką, bo wycieczka obejmowała podróż powietrzem, rozliczanie w innej walucie i konieczność mówienia po ichniemu. Tak oto wylądowaliśmy w Londynie. Wśród pozycji z napakowanego, precyzyjnego i spisanego w Excelu (a jakże!) grafiku, znalazła się też wizyta w National Gallery. Przez kilka godzin spacerowałem po imponującym gmachu. W każdym pomieszczeniu znajdowałem z kolei coś, co podsumowywałem komentarzem w stylu: O! To też jest znane!. I gdy tak przechadzałem się pomiędzy dziełami do tej pory znanymi mi wyłącznie z wyblakłych przedruków w szkolnych książkach, zauważyłem, że niektóre mówią do mnie głośniej niż inne.

  • Zżycia

    Krótka i popaprana

    Trzy dni przed zaatakowaniem Ukrainy przez Rosję przeczytałem "Rzeźnię numer pięć" Kurta Vonneguta. Ta antywojenna powieść wciągnęła mnie na tyle mocno, że zdarzyło się coś, co nie miało miejsca już od kilku lat - przeczytałem całą książkę w jeden dzień. Pomyślałem, że może nawet stanie się ona początkiem działu "Recenzje" na moim blogu. Nie spodziewałem się jednak, że jej treść tak szybko i brutalnie zmiesza się z rzeczywistością, w której od ponad tygodnia żyjemy.

  • Tu i teraz
    Zżycia

    Tu i teraz

    Byliśmy ostatnio z Anią na koncercie Studio Accantus. Bawiliśmy się naprawdę dobrze! Obok mnie siedziała jednak dziewczyna, która co chwilę sięgała po telefon. Nawet nie odkładała go do torebki, tylko trzymała go na fotelu, ciągle pod ręką. Praktycznie po każdym utworze, gdy następowała kilkusekundowa przerwa chwytała go i wymieniała z kimś wiadomości, coś sprawdzała.