O mnie
Jestem katolikiem, mężem i ojcem. To trzy podstawowe relacje, które określają moje życie. Ta z Bogiem, ta z żoną i ta z synem. Moja wiara definiuje wszystko, także moje małżeństwo i moje rodzicielstwo. One z kolei definiują całą resztę. A tej reszty też jest trochę.
Zawodowo zajmuję się analizą wielkich zbiorów danych i naprawdę lubię moją pracę. Tabelka z miliardem wierszy mnie nie przeraża, ładny wykres budzi we mnie podobną ekscytację jak dobry obiad, a kiepsko wyciągnięte z niego wnioski równy niesmak jak kiepsko sprawowana liturgia
Lubię rozmawiać na poważne tematy, a gdy akurat nikogo nie ma w pobliżu – bez problemu mogę to robić z sobą samym. W dyskusjach lubię być adwokatem diabła i zdarza mi się bronić twierdzeń, z którymi się nie zgadzam. Kupuję więcej książek niż jestem w stanie czytać. W podobny sposób wydłuża się moja lista filmów do obejrzenia.
Śpiewam na ślubach, publikuję na blogu, napisałem nawet książkę! Pomiędzy tym pojawiam się czasami na YouTube. W niedzielę idę do kościoła, a później oglądam Formułę 1. Najlepiej z jakimś ciekawym piwem w dłoni.
Myślę, że dużo się uśmiecham.